Wprowadzenie zachodnich technik destylacji do Japonii w XVII wieku: Historia transferu wiedzy przez Dejimę
Inna wersja tego opracowania do odczytania po tym linkiem:
Wprowadzenie zachodnich technik destylacji do Japonii w XVII wieku: Detale transferu wiedzy
Od chińskich pieców do europejskich maszyn
Zanim doszło do rewolucji, Japończycy korzystali z wiedzy chińskiej. Już w latach 1086–1093 Su Dong w traktacie Dan fang jin yuan opisywał miedziane alembiki z podwójnymi ściankami i systemy chłodzenia wodą. Później, w połowie XVI wieku, portugalscy jezuici przywieźli na Kiusiu aparaturę do destylacji alkoholu, którą lokalni rzemieślnicy zaadaptowali do produkcji shochu. Jednak dopiero holenderski sprzęt zwany ranbiki (wprowadzony w latach 1630–1650), z miedzianym kotłem o pojemności 50 litrów i spiralnym kondensatorem, pozwolił na precyzyjną kontrolę temperatury i czystość substancji.
Kluczową postacią był Caspar Schamberger, niemiecki chirurg wykształcony w Lipsku. Przybył on do Japonii w 1649 roku na zaproszenie szogunatu. Jego techniki chirurgiczne, wykorzystujące olejki z kamfory, goździków i cynamonu, zyskały ogromne uznanie. Schamberger stworzył m.in. "plaster uniwersalny" z dodatkiem lawendy i rozmarynu, który leczył rany i owrzodzenia z 70% skutecznością. Jego metody opisano w traktacie Caspar-ryū geka hiyō z 1655 roku, który stał się podręcznikiem dla lekarzy w Edo, Nagasaki i Osace.
Oficjalna prośba i trudności z personelem
6 listopada 1667 roku, podczas ceremonii w Nagasaki, przedstawiono oficjalną prośbę szogunatu do Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (VOC). Japończycy żądali specjalisty powyżej 35 lat z europejskim certyfikatem aptecznym, który znałby metody Schambergera. Zamówiono trzy alembiki typu Nürnberg (50, 100 i 200 litrów), termometry oraz nasiona 50 roślin, ze szczególnym uwzględnieniem lawendy, rozmarynu i rumianku.
W 1669 roku przybył Godefried Haeck, ale jego umiejętności były wątpliwe. Przez dwa lata zbierał zioła wokół Nagasaki, notując ich nazwy i właściwości, ale nie potrafił uruchomić profesjonalnej destylacji. W październiku 1671 roku gubernator Kawano Gonnai ostro skrytykował tłumaczy za brak postępów. Sytuację komplikowała wojna Holandii z Anglią, która opóźniła dostawy sprzętu na statku "Amsterdam". Aby uspokoić nastroje, tłumacze Motoki Shōzō i Namura Hachizaemon zmodyfikowali raporty, twierdząc, że sprzęt płynie na innym statku ("Utrecht") i proponując tymczasowe prace w Ogrodzie Cesarskim.
Frans Braun i budowa destylarni na Dejimie
Przełom nastąpił 15 lipca 1671 roku wraz z przyjazdem Fransa Brauna, 52-letniego farmaceuty z Amsterdamu. Braun przywiózł alembiki Nürnberg i nasiona 35 gatunków ziół. Rośliny trafiły do Ogrodu Cesarskiego, gdzie pod nadzorem Murayamy Joana i czterech ogrodników Tanaki Shichiego dbano o nie, używając owczego nawozu i podlewając o świcie i zmierzchu.
Mimo propozycji budowy laboratorium w Nagasaki, Braun nalegał na lokalizację na Dejimie (ze względu na bezpieczeństwo pożarowe i dostęp do wody morskiej). 14 listopada 1671 roku ruszyła budowa budynku o wymiarach 6x4 metry. Inwestycja kosztowała 1248 taeli srebra (szogun Ietsuna wyłożył 782 taele). Obiekt miał kamienne fundamenty, ceglane ściany, wentylację i trzy specjalistyczne piece.
Pierwsze sukcesy i wielki raport
6 lutego 1672 roku o świcie Braun przeprowadził pierwszą destylację olejku terpentynowego, która trwała 4 godziny i dała 200 ml czystego produktu. Do końca lutego wyprodukowano kolejne próbki: goździkowy, kamforowy, rozmarynowy, anyżowy i koprowy. Wszystkie trafiły do Edo w porcelanowych flakonach z Arita.
Szczegóły tych prac dokumentowało sześciu tłumaczy. Ich raport z 10 kwietnia 1672 roku liczył 47 stron i zawierał 214 adnotacji w języku holenderskim. Znajdowało się tam 18 precyzyjnych ilustracji Narabayashi Chinzana w skali 1:10, opisujących 167 elementów aparatury (podawanych w miarach japońskich sun/shaku i holenderskich duimen/voeten). System chłodzenia pompował 450 litrów wody morskiej na godzinę, a tabele zawierały 96 pomiarów temperatury wykonywanych co 15 minut.
Problemy klimatyczne i monopol VOC
Mimo sukcesu technicznego, w czerwcu 1674 roku Andreas Braun opuścił Japonię po wykonaniu 140 destylacji. Jego następcy nie potrafili utrzymać tak wysokiej jakości – często przekraczano dopuszczalną temperaturę (178°F). Największym wrogiem okazał się jednak klimat. Z 23 gatunków ziół w Ogrodzie Cesarskim przetrwało tylko 7 (wilgotność powyżej 80% niszczyła lawendę i rozmaryn).
Dodatkowo Holendrzy blokowali dostęp do sadzonek goździkowca i muszkatołowca, bojąc się utraty monopolu handlowego (rośliny te miały w Europie wartość o 1000% wyższą). W 1682 roku szogunat ostatecznie zdecydował o powrocie do importu gotowych olejków z Batavii w 100 ml szklanych butelkach.
Dziedzictwo i wpływ na kulturę
Choć lokalna sieć 5 planowanych destylarni nie rozwinęła się w pełni, transfer z 1671 roku na zawsze zmienił Japonię. Tłumacze stworzyli ponad 200 nowych terminów naukowych. W medycynie Kanpō zaczęto stosować olejki Schambergera, a botanicy tacy jak Katsuragawa Hoshū zaczęli kategoryzować rośliny według systemów europejskich.
Wpływ na kulturę był równie silny:
Aromaty: Lawenda i rozmaryn wzbogaciły ceremonie zapachu kōdō.
Styl życia: Olejki miętowe i kamforowe stały się symbolem luksusu, używano ich w higienie i do perfumowania wody do kąpieli.
Sztuka: Destylatory zaczęły pojawiać się jako motywy w literaturze ukiyo-zōshi i na drzeworytach ukiyo-e.
Inwestycja 1200 taeli srebra (plus 800 taeli rocznie na utrzymanie) nie poszła na marne. Położyła ona fundamenty pod nowoczesną japońską chemię i farmację, która rozkwitła w epoce Meiji. To pokazuje, że nawet w izolacji Japonia potrafiła selektywnie i skutecznie czerpać z zachodniej techniki.